Za pan brat z antykiem

4 cze 2023

Już kilka lat nie byłem w Krakowie, ale podejrzewam, że po lekturze wydanych przez „Iskry” „Spotkań z Petroniuszem”, gdy się tam ponownie znajdę, będę się rozglądał, czy zza krakowskiego węgła nie wyłania się Petroniusz w todze.

Dla mnie zmarły w tym roku profesor Aleksander Krawczuk był Czarodziejem, bo niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki sprawił, że zimna dla mnie przez lata, lodowata, hieratyczna i nudna historia starożytności stała się barwna, soczysta, wonna, fascynująca, zabawna, żywa. 

Wcześniej odbierałem starożytność, rzymską i grecką przez pryzmat albo efektownych wizualnie, ale nudnych filmowych „pił” hollywoodzkich w rodzaju „Kleopatry” czy „Upadku Cesarstwa Rzymskiego”, albo lodowatych w moim odczuciu, monumentalnych dzieł takich polskich badaczy jak Tadeusz Zieliński, Kazimierz Morawski, Kazimierz Kumaniecki, czy brytyjski Gibbon, których ani myślałem czytać, bo odstręczały mnie totalnie. Nawet kochający antyk Zygmunt Kubiak nie potrafił mnie do niego przekonać, nawet Szekspir swoimi antycznymi, rzymskimi i greckimi dramatami. Ba, także sami sławni rzymscy autorowie, Liwiusz, Tacyt czy Swetoniusz paradoksalnie odstręczali mnie od starożytności suchym, bezosobowym chłodem swoich kronik. 

Dopiero profesor Aleksander Krawczuk tchnął we mnie iskierkę swoimi telewizyjnymi gawędami o starożytności, a następnie rozniecił ją swoimi książkami, biografią „Juliusza Cezara”, „Nerona” czy „Pocztem cezarów rzymskich”. Profesor Krawczuk już w pierwszym szkicu, o zdarzeniu na krakowskiej, okupacyjnej ulicy zapoznaje nas z antykiem niczym ze swoim starym znajomym. Błąkałem się za Profesorem podczas jego wędrówek szlakiem Petroniusza, i tego z „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza (powieści, za którą Profesor, o dziwo, nie przepadał) i tego w pełni historycznego, pisarza, autora „Satyrykonu”. Profesor od młodości żył z nim za pan brat, a pamięć o jednym z jego bohaterów, Enkolpiosie, ocaliła mu życie zagrożone przez pijanego niemieckiego oficera. 

Wędrowałem przez szkice Krawczuka niczym przez uliczki i alejki poznanej w tym roku podneapolitańskiej Pompei. Momentami z intensywną uwagą, momentami jakby z odrobiną roztargnienia, zadumy, jakbym instynktownie nie chciał tego Sezamu Cudownej Wiedzy skonsumować od razu, ale zachować coś i na później. Bo ten Petroniusz, „arbiter elegentiarum”, mityczny wzór wytwornego, inteligentnego i wykształconego mężczyzny, prowadzi Profesora, a przy okazji jego czytelnika, nie tylko przez starożytność, w okolice Sydoniusza Apollinarisa, Apulejusza, Askyltosa, Augustyna, Platona, Priapa, Trymalchiona, Izydę, Epikura, Lukrecjusza, ale i w rejony niespodziewane, zaskakujące, przeskakując ze starożytności i do Krakowa, i na Monte Cassino, i do XVII-wiecznego Pascala czy XIX-wiecznego Norwida, twórcy „Cezara i Kleopatry”, „Pompei” i „Quidama”. Wszystko to oddane barwnym, soczystym brawurowym stylem, z ogromnym ładunkiem erudycji. 

Gdyby to ode mnie zależało, postawiłbym Profesorowi Krawczukowi w Krakowie marmurowy pomnik, na którym jego postać w todze figurowałaby na kolumnie o kształcie i skali co najmniej kolumny Trajana. 

A pod Jego Imieniem kazałbym wyryć napis: „Wdzięczny czytelnik”.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...

Coś ty uczynił ludziom Mickiewiczu?

Coś ty uczynił ludziom Mickiewiczu?

Wołanie Norwida zawisło w polskiej próżni do czasu aż Tadeusz Boy Żeleński zaczął pisać „Brązowników”. Starając się dotrzeć do prawdziwej postaci wieszcza, ściągnął go z cokołu i pokazał złożoność jego życia. Dziś wiedza o Mickiewiczu zanikła ponownie, znów jego...

Stulecie Zakonu Salezjanów w Sokołowie

Stulecie Zakonu Salezjanów w Sokołowie

Pamiętamy i wysoko cenimy działalność edukacyjną w dziedzinie kultury i wychowania patriotycznego. Jeszcze na ulicach Warszawy bili się o wolność i honor powstańcy, a w kościele św. Rocha przy ulicy Kosowskiej odbywała się msza święta w intencji powstańców. Było to we...

O pewnej wystawie w Sejmie

O pewnej wystawie w Sejmie

Oglądałem niedawno reportaż z otwarcia wystawy prac, dzieł? posła Marka Suskiego w Sejmie RP. Wiem, mamy wolność i swobodę wypowiedzi „Każdy śpiewać może …”. Przez niemal pół wieku pracy w szeroko rozumianej kulturze miałem możliwości oglądania tysięcy wystaw artystów...

Otwarcie Festiwalu Filmów Chińskich w Warszawie

Otwarcie Festiwalu Filmów Chińskich w Warszawie

Artykuł partnerski - China Media Group 5 grudnia 2025 w Warszawie odbyła się inauguracja Festiwalu Filmów Chińskich 2025. W ceremonii otwarcia udział wzięło około 300 gości, którzy obejrzeli film „Ne Zha 2: W krainie potworów”. Ambasador Chin w Polsce, Lu Shan,...

Sodoma albo Salo albo Polska

Sodoma albo Salo albo Polska

Na początku był grzech. No może nie całkiem na początku, bo na samym początku było słowo, ale historia człowieka zaczyna się od grzechu. Przynajmniej ta biblijna. Grzech towarzyszy człowiekowi przez cały Stary Testament. W Nowym więcej się mówi o miłości i o...

Mariusz Szczygieł z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Mariusz Szczygieł z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Już po raz czwarty Oddział Warszawski Stowarzyszenia Dziennikarzy RP przyznał Nagrodę im. Karoliny Beylin dla dziennikarzy stolicy za wybitne osiągnięcia zawodowe. Podczas uroczystości w Domu Dziennikarza w Warszawie, która odbyła się 2 grudnia, wyróżnienie odebrał...