„Dekameron” nieśmiertelny jak miłość i erotyzm

26 mar 2023

Mój Boże, jak wypada powiedzieć ateiście, cóż można dodać do tego, co przez pięćset lat napisano o tym wielkim dziele starej literatury włoskiej, perle literackiej Renesansu w Italii, perle literatury erotycznej?

A napisano o „Dekameronie”, który niedawno wznowiło wydawnictwo MG, w pięknej szacie, z reprodukcjami wspaniałych drzeworytów Augustina de Zani z wydania z roku 1518 – na dziesiątkach tysięcy stron, co jak zawsze czyni piśmiennictwo poświęcone dziełu literackiemu tysiące razy swoją objętością przekraczającym objętość samego dzieła. 

Sięgnijmy więc tylko po wielkiego znawcę literatury i kultury epoki, Mieczysław Brahmera, który w przedmowie do polskiego wydania „Dekameronu” z roku 1955 napisał obszernie o genealogii indywidualnej Boccaccia, o charakterze jego pisarstwa, o jego tle społeczno-politycznym, w tym tle „Dekameronu”, o interpretacjach jakie w odniesieniu do niego formułowano. 

Na przykład za nietrafne uznaje Brahmer doszukiwanie się w Boccacciu prekursora wolterianizmu i Oświecenia, bo widzi w nim wyłącznie człowieka swojej epoki, a libertyński nastrój niektórych nowel, to rezultat niemyślowej spekulacji i buntu, lecz wyjścia naprzeciw naturze rzeczy. Za nietrafne uznaje też dostrzeganie w Boccacciu satyryka, ponieważ (co w „Dekameronie” jest bardzo wyraźne) na nic się on nie oburza, niczego nie krytykuje, traktuje porządek rzeczy jako naturalny, nawet jeśli z niego podkpiwa. Nie był więc Boccaccio materiałem na rewolucjonistę, ale jego dzieło na pewno utorowało erotyzmowi i miłości zmysłowej drogę ze sfery ciemnego tabu na światło dzienne. 

No tak, tylko że właśnie żyjemy w czasach, w których miłość cielesna dawno już nie jest za zasłoną tabu, choć wcale nie tak dawno (w XX wieku) jeszcze była, a i dziś, wbrew pozorom nieograniczonej wolności, jeszcze w niektórych przestrzeniach taką pozostaje. Czy jednak te historie mężatek i panien, których cnota strzeżona jest przez mężów i ojców, ci sprytni uwodziciele potrafiący pokonać najtrudniejsze bariery dzielące ich od upragnionych kobiet i ich łóżek w ciemnych alkowach, skąpo tylko oświecanych świecami, ci komiczni rogacze albo coś podejrzewający, albo niczego nieświadomi, cały ten świat obyczajów XIV-wiecznej włoskiej arystokracji i bogatego mieszczaństwa – czy wszystko to może nas jeszcze zajmować i bawić, skoro żyjemy w rzeczywistości tak diametralnie odmiennej?

Podobne pytanie zadał Mieczysław Brahmer: „Jak zwykle, gdy idzie o książkę dawną, nastręczają się dwa punkty widzenia: jej znaczenie historyczne i wartość obecna. Obie zresztą sprawy splatają się z sobą. Czym był „Dekameron” chwili, gdy się ukazywał, i czym zdołał pozostać już dziś? Dwie strony tego samego medalu, określające jego cenę”.

Czytam te słowa Brahmera blisko siedemdziesiąt lat po ich publikacji, ale w moim subiektywnym odczuciu „wartość obecna” „Dekameronu” nadal jest aktualna. Nie tkwi ona jednak w tle obyczajowym i politycznym, mogącym być atrakcyjnym na zasadzie archaicznej ciekawostki. Tkwi ona w prawdzie uczuć erotycznych i miłosnych. Choć zakwitały w innej scenerii, w innych warunkach materialnych, cywilizacyjnych, w innych strojach, choć wyrażane są innym językiem, to swoim zmysłem realizmu i wyczuciem natury ludzkiej Boccaccio sprawił, że prawda z „Dekameronu”, mimo upływu stuleci, nie wyparowała i mimo innej frazeologii to są te same uczucia i podniecenia, które my znamy z naszego życia, z naszych czasów. Niech więc żyje „Dekameron”, wiecznie żywy. Nieśmiertelny jak miłość i erotyzm.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...

Coś ty uczynił ludziom Mickiewiczu?

Coś ty uczynił ludziom Mickiewiczu?

Wołanie Norwida zawisło w polskiej próżni do czasu aż Tadeusz Boy Żeleński zaczął pisać „Brązowników”. Starając się dotrzeć do prawdziwej postaci wieszcza, ściągnął go z cokołu i pokazał złożoność jego życia. Dziś wiedza o Mickiewiczu zanikła ponownie, znów jego...

Stulecie Zakonu Salezjanów w Sokołowie

Stulecie Zakonu Salezjanów w Sokołowie

Pamiętamy i wysoko cenimy działalność edukacyjną w dziedzinie kultury i wychowania patriotycznego. Jeszcze na ulicach Warszawy bili się o wolność i honor powstańcy, a w kościele św. Rocha przy ulicy Kosowskiej odbywała się msza święta w intencji powstańców. Było to we...

O pewnej wystawie w Sejmie

O pewnej wystawie w Sejmie

Oglądałem niedawno reportaż z otwarcia wystawy prac, dzieł? posła Marka Suskiego w Sejmie RP. Wiem, mamy wolność i swobodę wypowiedzi „Każdy śpiewać może …”. Przez niemal pół wieku pracy w szeroko rozumianej kulturze miałem możliwości oglądania tysięcy wystaw artystów...

Otwarcie Festiwalu Filmów Chińskich w Warszawie

Otwarcie Festiwalu Filmów Chińskich w Warszawie

Artykuł partnerski - China Media Group 5 grudnia 2025 w Warszawie odbyła się inauguracja Festiwalu Filmów Chińskich 2025. W ceremonii otwarcia udział wzięło około 300 gości, którzy obejrzeli film „Ne Zha 2: W krainie potworów”. Ambasador Chin w Polsce, Lu Shan,...

Sodoma albo Salo albo Polska

Sodoma albo Salo albo Polska

Na początku był grzech. No może nie całkiem na początku, bo na samym początku było słowo, ale historia człowieka zaczyna się od grzechu. Przynajmniej ta biblijna. Grzech towarzyszy człowiekowi przez cały Stary Testament. W Nowym więcej się mówi o miłości i o...

Mariusz Szczygieł z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Mariusz Szczygieł z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Już po raz czwarty Oddział Warszawski Stowarzyszenia Dziennikarzy RP przyznał Nagrodę im. Karoliny Beylin dla dziennikarzy stolicy za wybitne osiągnięcia zawodowe. Podczas uroczystości w Domu Dziennikarza w Warszawie, która odbyła się 2 grudnia, wyróżnienie odebrał...