Nadzieja polskiego płotkarstwa

12 mar 2023

20-letni Jakub Szymański jest jednym z odkryć zimowego sezonu w polskiej lekkoatletyce. „Nie spodziewałem się, że w tak młodym wieku będę osiągać takie sukcesy i biegać z najlepszymi jak równy z równym” – powiedział halowy wicemistrz Europy na 60 m przez płotki.

Zawodnik SKLA Sopot w sezonie halowym poprawił rekord życiowy z 7,60 na 7,53. W lutym został mistrzem Polski, a później wicemistrzem kontynentu.

„Przed sezonem nie przewidywałem, że będę osiągać tak dobre wyniki i biegać tak równo. Na pewno jest to dla mnie ogromna niespodzianka. Jednak po moich treningach spodziewaliśmy się mocnych rzeczy, tylko dopóki się tego nie osiągnie, to trudno w to uwierzyć” – zaznaczył Szymański.

Podczas halowych ME w Stambule w finałowym biegu uzyskał czas 7,54 i przegrał jedynie z Jasonem Josephem. Reprezentant Szwajcarii triumfował rewelacyjnym wynikiem 7,41. Żaden inny Europejczyk nie biegał w tym roku tak szybko.

„Tak naprawdę zrobiłem, co mogłem. Wynik mógłby być lepszy, ale w mistrzostwach biega się na miejsca i walczy o medale, więc zrobiłem 110 procent pracy” – ocenił reprezentant Polski.

Pytany o główną przyczynę progresji swoich rezultatów w tym roku, odparł: „Przede wszystkim poprawiłem rytm między płotkami”.

Wypadek w finale

W finale jego konkurencji doszło do wypadku. Quique Llopis potknął się na ostatnim płotku i mocno uderzył twarzą o bieżnię. Podczas gdy Joseph cieszył się z wygranej, a Szymański ze srebrnego medalu, 22-letni Hiszpan przez długie minuty się na ruszał, na chwilę też stracił przytomność.

Na trybunach kibice wyciszyli emocje, a wokół płotkarza służby porządkowe rozstawiły plandeki. Llopis szybko otrzymał pierwszą pomoc i został przetransportowany do szpitala. Diagnoza lekarska mówiła o urazie klatki piersiowej i czaszki oraz wstrząsie mózgu.

„Nie widziałem tej sytuacji, ale jak zobaczyłem, że jest wokół niego taki tłum, to zrozumiałem, że stało się coś poważnego. Zamarłem i przestałem się cieszyć, zastanawiając się, dlaczego nie może wstać o własnych siłach. Wcześniej nie spotkałem się z takim przypadkiem” – wspomniał Szymański.

„Zabrakło mu miejsca między rozstawami. Nie zbudował odpowiedniego rytmu i podbiegł pod płotek. Uderzył w ziemię głową, pojawiła się krew. Adrenalina sprawiła, że przez chwilę nie wiedział, co się dzieje, potem zemdlał, więc na pewno było to coś niebezpiecznego. Nigdy nie zdarzyła mi się taka sytuacja” – kontynuował.

Początki kariery

Szymański opowiedział o początkach swojej kariery. „Zaczynałem od skoku wzwyż. Mój trener uczył WF w szkole i zachęcił mnie do tego. Ogromnie mu za to dziękuję. Raczej nikt inny nie zobaczyłby we mnie talentu. Drugą konkurencją, której próbowaliśmy, był bieg przez płotki i przy tym zostałem” – przekazał.

Szymański wśród swoich pierwszy sportowych sukcesów wymienił mistrzostwo i rekord Polski juniorów młodszych w hali. Zaczął się interesować lekkoatletyką w 2016 roku i od tamtej pory regularnie oglądał transmisje najważniejszych imprez.

„Oglądałem igrzyska w Rio de Janeiro. Dobrze pamiętam halowe mistrzostwa Europy w Belgradzie i Glasgow, kiedy Damian Czykier biegł w sztafecie 4x400m. Późniejsze imprezy pamiętam jeszcze dokładniej. Śledziłem uważnie mistrzostwa świata w Dausze, gdzie po medale sięgnęli Piotr Lisek czy Marcin Lewandowski. Te wydarzenia oglądałem na żywo w telewizji, a fragmenty wcześniejszych imprez widziałem w internecie” – dodał.

Trening na rodzinnym podwórku

Pochodzący z Trójmiasta lekkoatleta większość roku spędza w domu, trenując na malowniczo położonym Stadionie Leśnym w Sopocie.

„90 procent treningów mam w Sopocie. Na zgrupowania wyjeżdżam może dwa, trzy razy w roku. Nie mam tak wielu obozów, jak w innych konkurencjach. Zawodnicy uprawiający biegi średniodystansowe czy długodystansowe potrzebują wyjazdów wysokogórskich, a my niekoniecznie. Dlatego najczęściej trenujemy u siebie. Jednak teraz Stadion Leśny jest remontowany, więc ćwiczymy na obiektach AWF w Gdańsku. Mam nadzieję, że obiekt w Sopocie oddadzą do użytku w sierpniu, żebyśmy mogli być u siebie. Lubię przebywać i trenować w domu” – tłumaczył.

Jak zadeklarował, w sezonie letnim zamierza walczyć o najwyższe cele w biegu na 110 m ppł. W 2021 roku zdobył w tej konkurencji brązowy medal w MŚ juniorów w Nairobi.

„Na pewno na 60 m ppł jestem teraz lepszy niż na 110 m ppł, jednak mam nadzieję, że na dłuższym dystansie także będzie super. Chcę nadążyć za najlepszymi i ścigać się z nimi, tak jak w hali” – podsumował.

ALF/PAP

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

W meczu, który zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść FC Barcelony, podopieczni Hansiego Flicka po raz kolejny pokazali, że choć ich gra może imponować, to rezultat nie zawsze oddaje pełnię ich dominacji na boisku. Barcelona, mimo kilku momentów niepewności, udowodniła...

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Piłka nożna od dawna jest w Polsce czymś więcej niż tylko sportem. To ważna część naszej kultury, której wyniki śledzą miliony Polaków. W 2001 roku Emmanuel Olisadebe stał się symbolem nowej, otwartej Polski – kraju, który nie boi się różnorodności. Jego historia była...