Australian Open 2022: Tylko Świątek zagra w trzeciej rundzie

21 sty 2022

Pierwszą rundę tegorocznego Australian Open przebrnęła czwórka naszych reprezentantów, ale krótko cieszyliśmy się z tego bogactwa. W 1/32 finału gry pojedynczej z turniejem pożegnali się Magda Linette, Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak. Na placu boju pozostała już tylko Iga Świątek, która w III rundzie zmierzy się z Rosjanka Darią Kasatkiną.

W drugiej rundzie nasza najlepsza obecnie tenisistka (WTA 9) zmierzyła się ze Szwedką Rebeccą Peterson (WTA 82). Świątek znała już tę rywalkę, bo grała z nią w II rundzie ubiegłorocznego French Open. Na ziemnych kortach im. Rolanda Garrosa w Paryżu rozbiła ją bez trudu 6:1, 6:1, więc także na twardych kortach Melbourne Park była murowaną faworytką. I nie zawiodła oczekiwań także w II rundzie Australian Open zwyciężając Peterson 6:2, 6:2. W trwającym 77 minut meczu Polka posłała jednego asa, popełniła jeden podwójny błąd, skończyła 19 piłek i miała 20 niewymuszonych błędów. Peterson miała tylko sześć wygrywających uderzeń i aż 24 pomyłki. Polka wykorzystała 5 z 9 break pointów, a Szwedka zanotowała tylko jedno przełamanie. Świątek w III rundzie zagra w sobotę w nocy polskiego czasu z Rosjanką Darią Kasatkiną i będzie miała okazję pomścić rodaczkę Magdę Linette, którą ta tenisistka wyeliminowała w drugiej rundzie.
Linette nie była faworytką w starciu z Kasatkiną, bo Rosjanka jest notowana w rankingu WTA na 23. miejscu, a Polka na 53. Poznanianka mogła tylko liczyć na to, że rywalka będzie miała słabszy dzień, jak w ubiegłorocznym turnieju w Cleveland. Tamten pojedynek Linette wygrała tracąc tylko trzy gemy, dzięki czemu wyrównała bilans meczów z Kasatkiną na 1-1. W tegorocznym Australian Open sytuacja się jednak nie powtórzyła, chociaż w pierwszym secie już w pierwszym gemie serwisowym Polka miała szansę na przełamanie. Niestety, okazji nie wykorzystała, a na domiar złego sama przegrała dwa kolejne gemy przy swoim serwisie, przez co pierwszego seta przegrała dość szybko 2:6. W drugiej odsłonie spotkania dała się przełamać rywalce w trzecim gemie, a potem także przy stanie 5:3 i drugiego seta także przegrała, tym razem 3:6.
Niedługo po zakończonym spotkaniu z Kasatkiną Linette wyszła ponownie na kort, tym razem w deblu. Grając w parze z Amerykanką Bernardą Perą pokonały 6:2, 2:6, 6:0 Clarę Tauson (Dania) i Alison van Uytvanck (Belgia). Kolejnymi rywalkami Linette i Pery będą rozstawione z numerem czwartym Australijka Samantha Stosur i Chinka Shuai Zhang, deblowe mistrzynie Australian Open 2019 i US Open 2021. W grze podwójnej rywalizuje jeszcze Alicja Rosolska, grając w parze z Japonką Nao Hibino. W I rundzie duet ten pokonał amerykański debel Alice Riske – Ann Li 3:6, 7:6(6), 6:4, a w II rundzie zmierzy się ze słowacko-rosyjska parą Wiera Zwonariewa – Viktroria Kuzmova.
Wracając do singla, w II rundzie odpadli też nasi dwaj tenisiści. Hubert Hurkacz (ATP 11) po bardzo słabym występie uległ kapitalnie dysponowanemu Adrianowi Mannarino (ATP 69) 4:6, 2:6, 3:6. 33-letni leworęczny francuski tenisista w pierwszym spotkaniu stoczył pasjonujący, pięciosetowy mecz z Australijczykiem Jamesem Duckworthem (49. ATP). Chociaż przegrywał już 1:2 w setach, zdołał ostatecznie wygrać 6:4, 2:6, 3:6, 6:2, 6:1. I najwyraźniej ten sukces nakręcił go pozytywnie w starciu z Hurkaczem. Najlepszy wynik Mannarino w Australian Open to trzecia runda turnieju, a w Wielkim Szlemie czwarta runda Wimbledonu w latach 2013, 2017 i 2018. Naprawdę trudno wyjaśnić co było przyczyną tak słabego występu wrocławianina w starciu z tym przeciętnym zawodnikiem. Polak przegrał 4:6, 2:6, 3:6 i pogorszył swoje statystyki w turniejach wielkoszlemowych, po raz szósty odpadając już w II rundzie. A przecież ma na koncie występ w półfinale Wielkiego Szlema.
W jego ślady poszedł też drugi z naszych reprezentantów Kamil Majchrzak, dla którego za mocny okazał się Alex De Minaur, jeden z najlepszych australijskich tenisistów. Piotrkowianin przegrał starcie z nim w trzech setach 4:6, 4:6, 2:6, a po spotkaniu zapewniał, że nie był tak dobrze dysponowany, jak w pojedynku w pierwszej rundzie z Włochem Andreasem Seppim, które wygrał w cuglach, ponieważ wciąż odczuwa skutki zakażenia koronawirusem.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

W meczu, który zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść FC Barcelony, podopieczni Hansiego Flicka po raz kolejny pokazali, że choć ich gra może imponować, to rezultat nie zawsze oddaje pełnię ich dominacji na boisku. Barcelona, mimo kilku momentów niepewności, udowodniła...

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Piłka nożna od dawna jest w Polsce czymś więcej niż tylko sportem. To ważna część naszej kultury, której wyniki śledzą miliony Polaków. W 2001 roku Emmanuel Olisadebe stał się symbolem nowej, otwartej Polski – kraju, który nie boi się różnorodności. Jego historia była...