Kubacki podpadł Małyszowi przed Turniejem Czterech Skoczni

27 gru 2021

Polski Związek Narciarski podał skład reprezentacji Polski na 60. Turniej Czterech Skoczni, który rozpocznie się w środę 29 grudnia. Na obiektach w Niemczech i Austrii w ekipie biało-czerwonych wystąpi sześciu zawodników: Kamil Stoch, Piotr Żyła, Paweł Wąsek, Andrzej Stękała, Dawid Kubacki i Jakub Wolny.

Organizatorzy Turnieju Czterech Skoczni poinformowali, że wszystkie cztery konkursy odbędą się bez udziału kibiców. W pierwotnej wersji zamknięte dla publiczności miały być tylko niemieckie konkursy – w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen, natomiast austriacka część turnieju miała odbyć się przy limitowanej liczbie kibiców. Ostatecznie jednak wszystkie cztery imprezy odbędą się bez udziału kibiców. W komunikacie przesłanym mediom Austriacki Związek Narciarski wyjaśnił, że decyzja o zamknięciu dla publiczności także trybun obiektów Innsbrucku i Bischofschofen została podjęta w celu „wsparcia rządu w jego wysiłkach na rzecz powstrzymania pandemii”.
Tak więc 60. Turniej Czterech Skoczni, który tradycyjnie rozpocznie się 29 grudnia i potrwa do 6 stycznia, będzie można obejrzeć jedynie za pośrednictwem telewizji. Trofeum bronił będzie Kamil Stoch, lecz chociaż w ostatnich pięciu sezonach polscy skoczkowie wygrywali Turniej Czterech Skoczni czterokrotnie (trzy razy Kamil Stoch, w 2016/17, 2017/18 i 2020/21, a raz w 2019/20 Dawid Kubacki), to tym razem chyba nawet w Polsce nikt na serio nie liczy na zwycięstwo któregoś z naszych reprezentantów. Nawet Kamila Stocha, zdecydowanie najlepszego w tym sezonie z naszych skoczków, który jedna dość wyraźnie ustępuje formą zawodnikom z czołówki klasyfikacji Pucharu Świata – Niemcowi Karlowi Geigerowi, Japończykowi Ryoyu Kobayashiemu i Norwegowi Halvorowi Egnerowi Granerudowi.
Choć ostateczna decyzja co do składu reprezentacji miała zapaść po czwartkowych mistrzostwach Polski, w opinii ekspertów pewniakami do startu w TCS byli Kamil Stoch, Piotr Żyła i Paweł Wąsek. Przewidywania te potwierdziły się w praktyce, bowiem wymieniona trójka skoczków w takiej też kolejności stanęła na podium mistrzostw Polski. Najwięcej kontrowersji towarzyszyło ustaleniu pozostałej trójki kadrowiczów, a oliwy do ognia w tej kwestii dolał obecny dyrektor sportowy Polskiego Związku Narciarskiego oraz jego przyszły prezes, czyli Adam Małysz, który wprost stwierdził w jednej z publicznych wypowiedzi, że trener polskiej kadry Michal Doleżal powinien zabrać na zawody w Niemczech i Austrii góra czterech skoczków. „W kadrze na Turniej Czterech Skoczni jest pewna trójka: Kamil Stoch, Piotr Żyła, Paweł Wąsek. Wczoraj odbył się trening. Po nim ja nie zabrałbym nikogo innego. Ale to moja opinia. Trener chce zabrać sześciu zawodników” – stwierdził Małysz w miniony czwartek na antenie radia RMF FM. Nie po raz pierwszy w ostatnim czasie nasz legendarny skoczek dał w ten sposób do zrozumienia, że nie jest zadowolony z formy zwłaszcza Dawida Kubackiego, który z kolei w wypowiedzi dla Onetu odparował dość bezczelnie: „Nie mówił mi tego w cztery oczy, ale zobaczymy czy się odważy”. Takie „stawianie się” przełożonemu jest dość ryzykowna taktyką, więc teraz Kubacki, który w mistrzostwach Polski był dopiero piaty, będzie musiał odpowiedzieć dobrymi skokami w TCS. Jeśli po raz kolejny zawali swój występ, jego szanse na miejsce w kadrze na igrzyska w Pekinie spadną praktycznie do zera.
Ostatecznie sztab szkoleniowy biało-czerwonych, nie bez wsparcia prezesa PZN Apoloniusza Tajnera, zdecydował, iż na konkursy do Oberstdorfu, Garmisch-Partenkirchen, Innsbrucku i Bischofschofen pojedzie sześciu zawodników, czyli tylu, na ile pozwala tzw. kwota startowa. Dla Stocha będzie to już 17. start w Turnieju Czterech Skoczni, a to oznacza, że zrówna się pod tym względem z Adamem Małyszem, który również ma na koncie 17. startów. Za tą dwójką na trzecim miejscu plasuje się z 12. występami Stefan Hula, do którego w tegorocznej edycji dołączą na trzeciej pozycji w zestawieniu polskich weteranów TCS Piotr Żyła i Dawid Kubacki – dla nich będzie to 12. występ w niemiecko-austriackim turnieju. Z kolei dla Jakuba Wolnego będzie to czwarty start, dla Andrzeja Stękały trzeci, zaś Paweł Wąsek w imprezie dopiero zadebiutuje, a jeśli wystartuje, zostanie 71. reprezentantem Polski w tych prestiżowych w świecie skoków narciarskich zawodach.
70. Turniej Czterech Skoczni startuje 29 grudnia w Oberstdorfie. Potem kolejno skoczkowie będą rywalizować w Garmisch-Partenkirchen (1.01), Innsbrucku (4.01) i Bischofshofen (6.01).

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

W meczu, który zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść FC Barcelony, podopieczni Hansiego Flicka po raz kolejny pokazali, że choć ich gra może imponować, to rezultat nie zawsze oddaje pełnię ich dominacji na boisku. Barcelona, mimo kilku momentów niepewności, udowodniła...

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Piłka nożna od dawna jest w Polsce czymś więcej niż tylko sportem. To ważna część naszej kultury, której wyniki śledzą miliony Polaków. W 2001 roku Emmanuel Olisadebe stał się symbolem nowej, otwartej Polski – kraju, który nie boi się różnorodności. Jego historia była...