Wtopa Szczęsnego w Serie A

25 sie 2021

Pierwszy mecz Juventusu Turyn w nowym sezonie Serie A Wojciech Szczęsny z całą pewnością nie zaliczy do swoich najlepszych występów w karierze. Bramkarz reprezentacji Polski w spotkaniu z Udinese (2:2) zawalił przy obu straconych przez jego zespół golach i spadła na niego potężna fala krytyki ze strony fanów „Starej Damy”.

Juventus zaczął sezon od wyjazdowego meczu z Udinese. Do przerwy piłkarze „Starej Damy”, chociaż bez siedzącego na ławce rezerwowej Cristiano Ronaldo, dominowali na boisku i po 23 minutach prowadzili 2:0 po trafieniach Paulo Dybali i Juana Cuadrado. Nic nie zapowiadało problemów, ale po zmianie stron w 50. minucie Szczęsny popełnił błąd przy interwencji i próbując go naprawić wpadł na gracza Udinese Jeana-Victora Makengo. Sędzia nie miał wątpliwości, że był to faul i ukarał polskiego bramkarza żółtą kartką, ale też podyktował rzut karny. Szczęsny nie zdołał obronić „jedenastki” egzekwowanej przez Roberto Pereyrę i gospodarze uzyskali gola kontaktowego. To jednak nie była ostatnia wpadka naszego reprezentacyjnego golkiper tego dnia, bo w 83. minucie, wciąż przy prowadzeniu Juventusu 2:1, w polu karnym próbował okiwać atakującego go napastnika Udinese i stracił piłkę, do której dopadł Gerard Deulofeu i wpakował ją do pustej bramki. Po takim „piłkarskim pawiu” graczom „Starej Damy” odechciało się walki i spotkanie zakończyło się remisem 2:2.
Włoskie media nie przeoczyły okazji do wyżycia się na Szczęsnym. Ale znacznie bardziej radykalni w ocenach byli jednak rozczarowani remisem z Udinese fani Juventusu, którzy zasypali konta polskiego bramkarza w mediach społecznościowych tysiącami nienawistnych komentarzy. Sugerowali w nich nawet, żeby poszukał sobie innego klubu, bo „nie jest godny, żeby reprezentować barwy Juventusu”. Szczęsny ma więc kłopot.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...