IO Tokio 2020/21: Świątek i Hurkacz odpadli z gry

28 lip 2021

Trudno nie czuć zawodu po występach polskich tenisistów w turnieju olimpijskim w Tokio. Iga Świątek odpadła w II rundzie po porażce z Hiszpanką Paulą Badosą 3:6, 6:7(4), a w III rundzie jej los podzielił też Hubert Hurkacz, którego dużo niżej sklasyfikowany w rankingu ATP Brytyjczyk Liam Broady pokonał 5:7, 6:3, 3:6.

Mecz z Paulą Badosą kosztował Igę Świątek mnóstwo emocji. Nasza tenisistka, rozstawiona w olimpijskim turnieju z numerem szóstym, była faworytką pojedynku z 23-letnią Hiszpanką (WTA 29), musiała jednak przełknąć gorycz porażki i pożegnać się z marzeniami o zdobyciu olimpijskiego medalu w turnieju indywidualnym. 20-letnia warszawianka przegrała 3:6, 6:7 z fenomenalnie tego dnia usposobioną rywalką. Hiszpanka imponowała potężnym i skutecznym serwisem (83 procent pierwszego podania), ale też w każdym innym elemencie tenisowego rzemiosła jeśli nie przewyższała Polki, to zagrywała je równie dobrze. Nie da się rozegrać tenisowego meczu całkowicie bez błędów, ale Badosa w starciu ze Świątek był bliska takiej perfekcji. Trzeba mieć ogromnego pecha, żeby trafić w turnieju na zawodniczkę znajdującą się akurat, właśnie jak Badosa, w życiowej formie.
Świątek po przegranym pojedynku nie potrafiła ukryć rozczarowania. Przez kilka minut siedziała w swoim boksie z głową zakrytą szczelnie ręcznikiem i wypłakiwała emocje. Opanowała się jednak i wyszła do dziennikarzy w mix-zonie. „JMiałam szanse na skończenie prostych piłek, ale nie każdą potrafiłam wykorzystać, bo miałam ich po prostu niewiele i dlatego były dla mnie zawsze zaskakujące. To było spowodowane tym, że Paula Badosa grała dzisiaj po prostu świetnie i wywierała na mnie bez przerwy presję. Trochę jestem na siebie zła za kilka zepsutych akcji, ale Paula wygrała zasłużenia. Ona generalnie rozgrywa super sezon i myślę, że w Tokio jest w stanie powalczyć o najwyższe laury. Po prostu szacun dla niej” – przyznała mistrzyni French Open 2020. Na hiszpańskiej tenisistce nieskrywana rozpacz Świątek chyba zrobiła wrażeniem, bo po meczu próbowała pokonaną rywalkę pocieszać. „Paula powiedziała mi, że mam przed sobą wspaniałą karierę i to było super w tym momencie. Ona jest bardzo miłą osobą, bardzo ją lubię” – powiedziała z uśmiechem Polka. I dodała” „W trudnych momentach tylko drugi sportowiec może dobrze zrozumieć taką sytuację. Chociaż rywalizujemy ze sobą, to przecież zmagamy się z podobnymi rzeczami i tylko my je możemy zrozumieć. Paula dobrze o tym wiedziała, dlatego jestem jej wdzięczna za miłe słowa”. Badosa w trzeciej rundzie łatwo rozprawiła się z Argentynką Nadią Podoroską 6:2, 6:3. Dla przypomnienia – Podoroska to półfinalistka French Open 2020, a na kortach Rolanda Garrosa przegrała z późniejszą triumfatorką turnieju, czyli… Igą Świątek). W ćwierćfinale Hiszpanka trafiała na Czeszkę Marketę Vondrusovą, która ku rozpaczy gospodarzy igrzysk wyeliminowała ich gwiazdę, Naomi Osakę (6:1, 6:4).
Łzy Igi Świątek i jej autentyczna rozpacz po porażce zrobiły też wrażenie na kibicach, którzy chyba docenili jej zaangażowanie i ogromną chęć osiągnięcia sukcesu w narodowych barwach. Nasza najlepsza obecnie tenisistka jeszcze nie żegna się z igrzyskami, bo wraz z Łukaszem Kubotem zagra w turnieju miksta. Dla polskiej reprezentacji tenisowej to już ostatnia okazja na medalowy sukces. Nie będzie jednak o niego łatwo, bo w pierwszej rundzie Kubot i Świątek trafili na… hiszpański duet Paula Badosa – Pablo Carreno. Idze szybko zatem nadarzyła się okazja do rewanżu, lecz zadanie nie będzie łatwe, bo Carreno to znakomity deblista z czterema wygranymi turniejami na koncie, finalista US Open 2016. Kubot w grze podwójnej jest co prawda bardziej utytułowany, ale będzie musiał wznieść się na wyżyny żeby zrównoważyć lekką przewagę, jaką hiszpańskiej parze daje fenomenalna forma Badosy.
Jeśli jednak Świątek i Kubot wygrają ten pierwszy mecz, co jest przecież mozliwe, w kolejnej rundzie czeka ich jeszcze większe wyzwanie, bo na ich drodze staną albo najwyżej rozstawieni w turnieju miksta Francuzi Kristina Mladenović i Nicolas Mahut, albo rosyjska para Jelena Wiesnina – Asłan Karacew, finaliści tegorocznego French Open w grze mieszanej. Inna sprawa, że do olimpijskiego turnieju miksta zgłosiły się naprawdę mocne pary – doświadczeni i utytułowani debliści, ale też wybitni singliści. Na start ze swoją rodaczką Niną Stojanović zdecydował się nawet lider rankingu ATP Serb Novak Djoković. Zagra także mocna grecka para Maria Sakkari – Stefanos Tsitsipas, która została rozstawiona z drugim numerem.
Zmagania w turnieju miksta rozpoczną się w środę, a Kubot i Świątek będą w nim bronić honoru polskiego tenisa, albowiem w trzeciej rundzie z igrzyskami pożegnał się także rozstawiony w olimpijskim turnieju z numerem siódmym Hubert Hurkacz, którego sensacyjnie ograł sklasyfikowany obecnie na 143. miejscu w rankingu ATP Brytyjczyk Liam Brady.
Wrocławianin zagrał w miarę dobrze tylko w drugim secie, w dwóch przegranych mylił się momentami jak junior, co nie przystoi zawodnikowi zajmującemu 12. miejsce w światowym rankingu.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

W meczu, który zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść FC Barcelony, podopieczni Hansiego Flicka po raz kolejny pokazali, że choć ich gra może imponować, to rezultat nie zawsze oddaje pełnię ich dominacji na boisku. Barcelona, mimo kilku momentów niepewności, udowodniła...

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Piłka nożna od dawna jest w Polsce czymś więcej niż tylko sportem. To ważna część naszej kultury, której wyniki śledzą miliony Polaków. W 2001 roku Emmanuel Olisadebe stał się symbolem nowej, otwartej Polski – kraju, który nie boi się różnorodności. Jego historia była...