Euro 2020/21: Karne też trzeba umieć strzelać

14 lip 2021

W końcówce dogrywki finału Euro 2020/21 Gareth Southgate wpuścił na boisko Marcusa Rashforda i Jadona Sancho. Pierwszy zmienia Jordana Hendersona, a drugi wchodzi za Kyle’a Walkera. Trener angielskiej drużyny obu tych graczy wyznaczył chwilę później do egzekwowania rzutów karnych. I popełnił błąd, bo obaj spudłowali.

Southgate tłumaczył się później, że postawił na Rashforda i Sancho, bo oni najlepiej wykonywali „jedenastki” na treningach. W warunkach meczowego stresu i presji wyniku obaj jednak zawiedli – 23-letni Rashford trafił w słupek, a strzał 21-letniego Sancho idealnie wyczuł Donnarumma i bez trudu odbił słabo uderzoną i łatwą do obrony piłkę. Ale chyba największym błędem selekcjonera reprezentacji Anglii było wyznaczenie 19-letniego Bukayo Saki do ostatniej serii karnych. Ten waleczny i niewątpliwie utalentowany piłkarz nigdy wcześniej nie wykonywał „jedenastek”, nawet w klubowej drużynie Arsenalu Londyn. Tak więc do najważniejszych rzutów karnych w historii angielskiego futbolu trener kadsry oddelegował młodych, niedoświadczonych piłkarzy, na dodatek rzadko lub wcale nie egzekwujących karnych. Rashford w minionym sezonie miała na tylko trzy takie okazje – w Lidze Narodów, Lidze Mistrzów i sparingu angielskiej kadry, zaś Sancho, także trzykrotnie, wykonywał „jedenastki” w Pucharze Niemiec, Lidze Mistrzów i Bundeslidze.
Anglicy byli zatem z góry skazani na porażkę w konkursie rzutów karnych, ale całe odium niechęci rozczarowanych kibiców spadło na trzech młodych chłopaków, którym w obelgach nie oszczędzono nawet rasistowskich akcentów. Brytania takiego zakończenia występu angielskiej drużyny będzie się wstydzić przez wiele lat.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...