Krzysztof Krawczyk 1946 – 2021

14 kwi 2021

Oczywiście nie udaję, że powiadamiam Szanownych Czytelników o zgonie Krzysztofa Krawczyka, który zmarł 5 kwietnia, bo media, z elektronicznymi na czele, od lewa do prawa i od góry do dołu, nie tylko obficie o tym smutnym fakcie informowały, ale zaprezentowały bogatą, pośmiertną falę wspomnień o piosenkarzu, a nadto pochowano go w oficjalnym trybie katolicko-państwowym jako artystę zasłużonego.

Niecelowe byłoby też przypominanie jego bogatej życiowo i artystycznie biografii, która w ramach samej tylko Wikipedii zajmuje objętość nie aż tak wiele mniejszą niż biografia Adama Mickiewicza.
Aliści, choć nie był Krawczyk jakąś szczególną postacią z mojej muzycznej bajki, to nie zapomnę tzw. pocztówki dźwiękowej (wspomnienie z zamierzchłych czasów – były to cienkie płyty dźwiękowe wykonane z giętkiego tworzywa sztucznego, niektóre z obrazkiem, zazwyczaj tzw. single, z zarejestrowanymi na nich przebojami, masowo sprzedawane na targowiskach) koloru szaro-liliowego, z piosenką popularnych naówczas „Trubadurów”, do których wtedy należał. Były wakacje 1971 i tej piosenki „Znamy się tylko z widzenia” słuchałem do upojenia, a także innej piosenki z tamtych czasów, „Cóż my wiemy o miłości”. Później i „Trubadurzy „ i sam Krawczyk, który od roku 1973 rozpoczął karierę solową, zniknęli z bliskiego mi pola widzenia, choć słuchane w radiu „Parostatek”, „Rysunek na szkle” czy „Byle było tak” (wszystkie trzy z jednego 1976 roku) mocno wryły mi się w muzyczną pamięć.
I niezależnie od tego, jakie były losy Krzysztofa Krawczyka, niezależnie od tego, że przy jego naprawdę dobrym głosie i nieprzeciętnej muzykalności niektórzy nazywali go „królem kiczu” (fani nazywali go polskim Presleyem lub polskim Tomem Jonesem), jestem wdzięczny Jego pamięci za te kilka co najmniej wzruszeń muzycznych czasów młodości. Te wrażenia z wiekiem i w dekadenckiej nieco atmosferze pandemii coraz częściej do mnie wracają.
I jeszcze jedno. Radykalne przeobrażenia jakim podlega współczesny świat sprawiają coraz częściej, że rozmaite zjawiska kultury, które kilkadziesiąt czy kilkanaście jeszcze lat ocenialiśmy krytycznie, a nawet złośliwie, nabrały wraz z upływem czasu, patyny i niejednokrotnie mocno niespodziewanie awansowały do rangi szanowanego dziedzictwa przeszłości. Nie potrafię powiedzieć, kiedy zjawisko to pojawiło się, ale nabrało na sile wraz z XXI wiekiem. Może dlatego, że wtedy to, analitycy, obserwatorzy i kronikarze kultury zauważyli z całą jasnością, że świat starej kultury staje się coraz bardziej światem „zaginionym”, którego pamięć trzeba utrwalić, bo sama rejestracja na nowoczesnych nośnikach technologicznych o wszystkim nie rozstrzyga. Krzysztof Krawczyk też wart jest pamięci.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

My się tutaj złościmy na to, co robią służby graniczne w USA, tymczasem nasz rząd w swojej wiecznej i beznadziejnej pogoni za uznaniem Konfederacji, postanowił pozbawiać wolności… dzieci. „Nowe przepisy pozwalają na umieszczanie w strzeżonych ośrodkach dzieci...

Robotnicy do Sejmu

Robotnicy do Sejmu

Demokrację w Polsce wywalczyli robotnicy. I na tym się ich rola skończyła. Nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, żeby gdziekolwiek kandydowali, choćby do rady gminy. Uznano, ze nadają się tylko do pracy, a decydować i myśleć będą za nich lepsi goście. Biznesmeni,...

Kościuszko – problem dla prawicy

Kościuszko – problem dla prawicy

W 230. rocznicę Insurekcji 1794 roku, Senat RP poświęcił specjalną uchwałę z dn. 4 kwietnia 2024 r. Wielu polityków chętnie grzało się w blasku obchodów tej historycznej rocznicy i postaci samego Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Czy jednak dla polityków prawicy idee...

Konfederackie imperium kontratakuje

Konfederackie imperium kontratakuje

Imperium Kontratakuje – tak będzie się nazywać nowa partia Sławomira Mentzena po tym, jak sąd wykreślił partię Nowa Nadzieja, ponieważ jego ludzie nie ogarnęli złożenia sprawozdania finansowego. Fajnie, że wreszcie rozpoznali poprawnie swoją tożsamość po...

Świat widziany z Waszyngtonu

Świat widziany z Waszyngtonu

Z europejskiej perspektywy łatwo ulec złudzeniu, że globalna polityka obraca się wokół naszych kryzysów: wojny w Ukrainie, rosyjskiego imperializmu czy sporów wewnątrz samej UE. Dla Stanów Zjednoczonych są to jednak kwestie drugorzędne. Amerykańska strategia nie...

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską Niemcami, noszącymi wtedy nazwę Republiki Weimarskiej. Tego słonecznego dnia Prezydent Republiki Paul von Hindenburg, członek zasłużonej dla państwa i...

Liga supermemów

Liga supermemów

Oczywiście Prezydent USA chciałby szefować lidze supermenów, ale życie to nie komiks, choć czasem bywa farsą. Aktualny prezydent nie powinien być zaskoczeniem dla świata ani tym bardziej dla Amerykanów. Przecież to nie pierwsza kadencja a wiadomo, że druga musi być...