Bigos tygodniowy

25 lis 2020

Władza PiS zamierza zawetować budżet unijny, bo ma być on powiązany z z przestrzeganiem praworządności. Jak się okazało, praworządność dla PiSpolski jest problemem, który póki co wywołuje sciekłość i jego grupy trzymającej władzę. Na razie rozmowy unijne w sprawie budżetu sprowadziły się do krótkiej telekonferencji, a faktyczne negocjacje zostały przesunięte na grudzień. Już wiadomo, że jedynym sojusznikiem pisowskiego rządu w wojnie z Unią Europejską o budżet jest Orban, który w razie czego zostawi „naszych” bez zmrużenia oka i wyrzutów sumienia na placu. W 2017 roku już tak się zdarzyło przy okazji wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej, zatem powtórka na horyzoncie. To jest śmiertelne niebezpieczeństwo dla Polski.


Czarnek Przemysław, minister edukacji przeciwko któremu trwają protesty środowisk uniwersyteckich szaleje ideologicznie. Zapowiada uniemożliwienie stawiania przed komisjami dyscyplinarnymi pracowników naukowych, którzy zamiast przekazywaniem poglądów naukowych zajmują się krzewieniem poglądów religianckich. Ponadto podpisał dotację na przetłumaczenie na język angielski przygotowanej w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim kilkutomowej „Powszechnej historii filozofii”. Jej idea przypomina stalinowski „Krótki słownik filozoficzny”, którego autorzy podzielili filozofów na postępowych i reakcyjnych. Tym razem podzielono filozofów na „dobrych” konserwatywnych i „złych lewackich”.


Według władzy pandemia wyhamowuje, a dowodem na to mają być coraz niższe liczby zachorowań. W miniony wtorek, w trakcie konferencji prasowej, minister zdrowia Niedzielski pokusił się nawet o wezwanie ludu do „lekkiego uśmiechu” i roił coś o „stabilizacji”. Nie ulega wątpliwości, że jego wezwania są w tych okolicznościach przyrody, w jakich się wskutek nieudolności rządu PiS znaleźliśmy, można o dupę potłuc Niestety, jak się rozejrzeć wokoło, to powodów do „lekkiego uśmiechu”, ba cienia uśmiechu brak, o stabilizacji nie wspominając. Bo o ile faktem jest, że w minionym tygodniu odnotowano stosunkowo niską liczbę zakażeń, to nie ulega wątpliwości, że jest to wynikiem niewielkiej liczby testów, jakie były wykonywane każdego dnia, zaś podawana liczba zgonów wręcz poraża. Docierające do opinii publicznej obrazy z tzw. oddziałów covidowych budzą strach potencjalnych chorych i chorych, brak leku remdisivir, ten strach jedynie potęgują. Obraz służby zdrowia, nieszczęsnych pacjentów, przemęczonych niejednokrotnie zobojętniałych na cierpienie bliźnich medyków, to krajobraz po przegranej przez państwo bitwie, z dużą bardzo dużą liczbą ofiar. I gdzie tu powody do lekkiego uśmiechu, no gdzie? Czyżby Niedzielski żył w innej rzeczywistości? I ciekawe co jeszcze musi się zdarzyć by rząd przyznał się do kompletnej porażki na polu walki z zarazą .…


Bigos tygodniowy od dłuższego czasu, z życzliwym zdumieniem obserwuje karierę licealisty z Torunia Michała Rogalskiego. Media opisują decydującą rolę, tego utalentowanego statystyka – amatora w walce, a jakże z COVID -19. Okazało się bowiem, że potężne struktury państwa, według niektórych piątej potęgi świata, nie są w stanie stworzyć porządnej bazy danych dotyczącej przebiegu pandemii, a taką właśnie bazę stworzył ten chłopak. Więcej, znajduje błędy w danych serwowanych opinii publicznej, zmuszając tym samym rządzących do ich korekty. Jak to się stało? Gdzie systemy komputerowe Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektoratu Sanitarnego, departamenty i wydziały tych instytucji pełne statystyków, informatyków, naczelników, dyrektorów? Czyżby nikt nie panował nad funkcjonowaniem tych instytucji? No cóż, gdyby nie było to prawdą, to należałoby uznać ten fakt za niestosowny, ponury żart.


W kraju nie ustają protesty związane z tzw. wyrokiem Trybunału Przyłębskiej. Na ulice miast i miasteczek ciągle wylegają ludzie, kobiety i mężczyźni, w różnym wieku i o różnym statusie, w większości młodzi i bardzo młodzi. W minioną środę do szczególnie gwałtownych protestów doszło w Warszawie, policja eskalowała napięcie, dopuszczając się haniebnych ataków na młodzież oraz posłów właśnie. Demonstrujących gazowano, popychano, a nawet bito, posłankę Magdalenę Biejat z Lewicy pokazującą legitymację zaatakowano gazem, posłance Monice Wielichowskiej z Koalicji Obywatelskiej połamano legitymację, Włodzimierz Czarzasty wicemarszałek Sejmu został popchnięty i miał problem z wejściem do gmachu Sejmu. Bilans demonstracji to 467 osób wylegitymowanych, 320 wniosków o ukaranie skierowanych do sądu, 297 wniosków skierowanych do sanepidu o nałożenie kar za łamanie przepisów pandemicznych, około 20 osób zatrzymanych, w tym 13 z powodu popełnienia przestępstwa. Oto statystyka środowego popołudnia i wieczoru, budząca grozę i rodząca pytania dokąd zmierza państwo, uosobione przez policjantów uzbrojonych po zęby i wykonujących bez namysłu rozkazy kogoś wyżej. Wróble ćwierkają, że policjanci po cywilnemu, interweniujący w czasie pacyfikacji Strajku Kobiet, nie byli tacy zwykli, o nie, reprezentowali elitarne jednostki antyterrorystyczne, a i wyposażenie mieli ciekawe – pałki teleskopowe i gaz, których zresztą użyli. Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, zażądał od policji wyjaśnień, które mają odpowiedzieć na pytania związane z przebiegiem interwencji, a miotający się na ekranie telewizorów rzecznik Komendanta Stołecznego Policji Marczak Sylwester usiłuje przykryć pustym wielosłowiem blamaż policji. Policja staje się coraz bardziej brutalna i to w sposób absurdalny. Media światowe obiegły obrazy osiłków w mundurach niosących filigranową kobietę czy zatrzymujących spokojnie idącą ulicą starszą panią z torbą w kolorach tęczowych zaczyna niebezpiecznie zbliżać się do Białorusi.


Zebrała się też tzw. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. Obradowała z przerwami czas jakiś, aby ogłosić, że Igor Tuleya, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie stracił immunitet. Pewnie kolejnym krokiem będą przesłuchania Tuleyi w prokuraturze, a może i jego pobyt w miejscu odosobnienia czyli w areszcie. Dla przypomnienia, Tuleya to powszechnie znany przeciwnik pseudoreform sądowych i zwolennik praworządności.


Jest upokarzające, że hordy niejakiego Bąkiewicza, organizatora, pożal się Boże, „marszu niepodległości” coraz brutalniej zawłaszczają przestrzeń publiczną. Do tego odbywają szkolenia ze strzelania z broni palnej, co budzi grozę. Działają bezkarnie, a władza coraz częściej czepia się dzieci i nieletnich. W Polsce dzieją rzeczy, które nawet w ostatnich latach nie mogły się przyśnić w najgorszych koszmarach sennych.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Rząd chce uregulować grunty spółdzielcze po 36 latach

Rząd chce uregulować grunty spółdzielcze po 36 latach

Rządowy projekt ustawy przygotowany przez Lewicę i Ministerstwo Rozwoju i Technologii ma definitywnie rozwiązać problem nieuregulowanych gruntów pod budynkami spółdzielczymi. Zmiany obejmą około 100 tysięcy mieszkań w całej Polsce i po dekadach niepewności dadzą...

Strefa cudów

Strefa cudów

„Mamy to!” – zakrzyknąłby prezydent (Miszalski), a może nawet i zakrzyknął. Mamy Strefę Czystego Transportu. Co prawda, jeszcze nieprawomocną, ale szanse, że NSA uchyli ją w całości, są minimalne. Mamy więc to, mamy strefę, będziemy mieć czyste powietrze i pieniądze,...

Lewica przeciwna umowie z Mercosur

Lewica przeciwna umowie z Mercosur

- Klub Lewicy jednogłośnie sprzeciwia się umowie Mercosur - oświadczyła Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica podczas konferencji prasowej Sejmie.   - Obecny rząd jest przeciwny tej umowie, co zostało wyrażone w formalnym stanowisku Rady Ministrów -...

Rząd przyjął projekt ustawy o osobie najbliższej

Rząd przyjął projekt ustawy o osobie najbliższej

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Od tej chwili jest to oficjalny projekt rządowy. To ważny krok dla setek tysięcy Polek i Polaków żyjących w związkach pozamałżeńskich oraz kolejny duży sukces...

Dwie wygrane pracowników w końcówce roku

Dwie wygrane pracowników w końcówce roku

Dwie informacje z frontu pracowniczego, które mogły wam umknąć w takcie świąt. Po pierwsze strajk w zakładzie Valeo, o którym wspominałem już wcześniej, zakończył się podpisaniem porozumienia w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie. Informację potwierdziła...