Będzie reorganizacja

24 lut 2020

Opór ze strony tylko sześciu klubów ekstraklasy okazał się niewystarczający i PZPN przeforsował zmianę formuły rozgrywek. Od sezonu 2021/2022 w najwyższej piłkarskiej klasie rozgrywkowej w naszym kraju rywalizować będzie 18 zespołów. Na razie walka toczy się jeszcze wedle uśmierconego właśnie systemu ESA-37.

Nowa formuła rozgrywek nie jest bynajmniej nowatorska. W latach 1991-1998 w ekstraklasie występowało już 18 drużyn, ale do niższej ligi spadały cztery ostatnie. Ten format rozgrywek utrzymał się tylko przez siedem sezonów, a w tym czasie mistrzowskie tytuły zdobywały po dwa razy zespoły Lecha Poznań, Legii Warszawa i Widzewa łódź, a raz ŁKS Łódź. W najnowszej wersji degradowane będą trzy zespoły, które zostaną zastąpione przez trzy najlepsze ekipy z I ligi.
Po usankcjonowaniu przez zarząd PZPN zmiany formatu rozgrywek, następny sezon PKO Ekstraklasy będzie traktowany jako przejściowy. Według nowego projektu do niższej ligi spadnie tylko jeden zespół, zaś do ekstraklasy awansują bezpośrednio dwie drużyny, a kolejne cztery zagrają w barażach o trzecie premiowane awansem miejsce. W ten sposób zostanie wyłoniony 18-zespoły skład ekstraklasy na sezon 2021/2022, w którym rywalizacja o tytuł mistrza Polski toczyć się będzie w 34 kolejkach w dwóch rundach, jesiennej i wiosennej.
Obecny sezon rzecz jasna zostanie dokończony według obowiązującego od sezonu 2013/2014 systemu ESA-37. Dla przypomnienia – obecnie w ekstraklasie występuje 16 zespołów. Po 30. kolejkach rozegranych w systemie mecz i rewanż liga zostanie podzielona na dwie ośmiozespołowe grupy – mistrzowską i spadkową, które w fazie play off rozegrają po siedem spotkań tylko w ramach grupy. Po czterech latach obowiązywania tego formatu zniesiono przepis o podziale punktów po sezonie zasadniczym, a w tym sezonie po raz pierwszy najwyższą klasę opuszczą trzy ostatnie drużyny, a w ich miejsca awansują trzy ekipy z 1. ligi.
Mleko się zatem wylało i dalszych dyskusji w tej kwestii już nie będzie. „Nowy format ułatwi ułożenie optymalnego kalendarza rozgrywek na potrzeby przygotowania klubów do gry w europejskich pucharach” – stwierdził Marcin Animucki, prezes zarządu spółki Ekstraklasa SA. Nie jest żadną tajemnicą, że projekt ESA-37 zarzucono głównie dlatego, iż po sześciu sezonach jego obowiązywania doszło do drastycznego obniżenia poziomu sportowego i co za tym idzie, konkurencyjności naszych drużyn w europejskich pucharach, a ekstraklasa przymierza się właśnie do negocjowania nowej umowy sprzedaży praw medialnych. Obecna, która zapewnia klubom blisko ćwierć miliarda złotych rocznie, wygasa po sezonie 2020/2021.
Póki co rywalizacja toczy się po staremu i po trzech tegorocznych kolejkach coraz wyraźniejszą przewagę nad konkurentami zaczyna zdobywać lider rozgrywek, Legia Warszawa. W miniony weekend „Wojskowi” rozgromili u siebie Jagiellonię Białystok 4:0. To już siódme z rzędu zwycięstwo legionistów na stadionie przy Łazienkowskiej. W następnej, 24. kolejce, stołeczny zespół podejmie na swoim boisku wicelidera ekstraklasy Cracovię, która w sobotę przegrała w Gliwicach z broniącym mistrzowskiego tytułu Piastem 0:1 i chociaż utrzymała drugą lokatę w tabeli, to ma już do Legii trzy punkty straty. Tak więc bezpośrednie starcie tych drużyn będzie dosłownie z rodzaju „za sześć punktów”, bo w przypadku zwycięstwa warszawianie na taki dystans odskoczą „Pasom”. Będzie to też pierwszy od dłuższego czasu sprawdzian rzeczywistych możliwości zespołu prowadzonego przez trenera Aleksandara Vukovicia, który wspomniane siedem zwycięstw z rzędu na swoim stadionie odniósł z przeciwnikami zajmującymi miejsca od ósmego w dół. A potem lidera ekstraklasy czeka seria gier z czołowymi zespołami – wyjazdowa potyczka z Lechią Gdańsk, u siebie z Piastem Gliwice, a następnie dwa trudne wyjazdowe starcia jedno po drugim z Lechem Poznań i Wisłą Kraków.
Wyniki 23. kolejki:
Legia Warszawa – Jagiellonia Białystok 4:0, Piast Gliwice – Cracovia 1:0, Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze 2:1, ŁKS Łódź – Pogoń Szczecin 0:0, Arka Gdynia – Raków Częstochowa 3:2, Wisła Płock – Zagłębie Lubin 1:1. Niedzielne spotkania Wisły Kraków z Koroną Kielce oraz Lecha Poznań z Lechią Gdańsk zakończyły się po zamknięciu wydania.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

W meczu, który zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść FC Barcelony, podopieczni Hansiego Flicka po raz kolejny pokazali, że choć ich gra może imponować, to rezultat nie zawsze oddaje pełnię ich dominacji na boisku. Barcelona, mimo kilku momentów niepewności, udowodniła...

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Piłka nożna od dawna jest w Polsce czymś więcej niż tylko sportem. To ważna część naszej kultury, której wyniki śledzą miliony Polaków. W 2001 roku Emmanuel Olisadebe stał się symbolem nowej, otwartej Polski – kraju, który nie boi się różnorodności. Jego historia była...