Summa Zbigniewa Dominy

15 paź 2019

Do dziś pamiętam wrażenie, jakie bez mała dwadzieścia lat temu wywarła na mnie „Syberiada polska” Zbigniewa Dominy – wielkie epickie płótno, najobszerniej i najpoważniej w polskim piśmiennictwie malujące los ostatniej generacji polskich sybiraków na przykładzie zesłanych zimą 1940 roku w głąb Związku Radzieckiego, gdzieś między Jenisej i Angarę, mieszkańców niewielkiej podolskiej wioski.

Udało się nad wyraz autorowi w tej powieści zespolić w jedną sugestywną całość obraz losu narodu, losu niewielkiej zbiorowości i losu jednostkowego, upostaciowanego przez kilkunastoletniego Staszka Dolinę, pod którym to nazwiskiem Domino ukrył samego siebie. Pisałem wtedy o „Syberiadzie polskiej” na łamach redagowanych przez Dionizego Sidorskiego „Nowych Kontrastów”, że skreślone z rozmachem przez Dominę dzieje wiejskiej gromady przywodzą na myśl Reymonta, a ciepłe współczucie, z jakim autor pochyla się nad skrzywdzonym człowiekiem, nad tak boleśnie i tragicznie uwikłaną w historię jednostką, ma w sobie coś z klimatu Andrieja Płatonowa. Powieść miała wielki rezonans, szybko doczekała się też kilku przekładów, w tym na francuski i rosyjski (ten ostatni np. przygotowała wielka przyjaciółka Polski i znakomita tłumaczka Natalia Wiertiaczich, a jego wydanie wspomógł współkierowany wtedy przeze mnie Instytut Adama Mickiewicza, co do dziś pozostaje dla mnie źródłem niekłamanej satysfakcji). Wreszcie pojawiła się też bardzo udana ekranizacja powieści; jej producent, Mirosław Słowiński, powiedział mi niedawno, że łączna widownia dotychczasowych pokazów tego filmu w Telewizji Polskiej zbliża się do 4 milionów.
A w biografii twórczej autora – pisarza, żołnierza, prawnika, działacza politycznego, dyplomaty – otworzyła „Syberiada polska” zupełnie nowy etap, gdyż zaraz za nią pojawiła się jej kontynuacja, czyli „Czas kukułczych gniazd”, kreślący losy sybiraków już po ich powrocie do Polski, potem zaś rozbudowujące i komentujące poszczególne wątki epopei „Tajga”, „Młode ciemności”, „Zaklęty krąg” oraz poszerzone wydanie wcześniejszych „Cedrowych orzechów”. Ten imponujący sześcioksiąg dopełnia teraz „Sybiraczka”, ukazująca się już niestety po śmierci autora – Zbigniew Domino odszedł od nas w czerwcu tego roku, gdy niewiele brakowało mu do dziewięćdziesiątki.
Ta niewielka objętościowo, ale ważka i ważna „Sybiraczka” to w pewnym sensie Dominy summa – jego tragicznych syberyjskich doświadczeń, jego sześcioksiągu (którego przejmujące fragmenty momentami cytuje), ale i całego nieprostego, dramatycznego życia, które los mu zgotował. Bo rozpoczynają „Sybiraczkę” obrazy dzieciństwa z Kielnarowej pod Rzeszowem, kończy zaś wspomnienie ukochanej żony Barbary, którą przeżył zaledwie o rok. Jest to książka o życiu pisarza, książka o książkach, które w ciągu swej życiowej drogi napisał, wreszcie książka o książce jednej jedynej, tytułowej „sybiraczce” – ale o niej za chwilę. Można ten ostatni utwór pisarza czytać jako kolejny komentarz i kolejne dopełnienie jego syberyjskiej sagi, można też go czytać i przeżywać jako dzieło samo w sobie – jednakowo urzeknie nas swą mądrą powagą, wewnętrzną prawdą, wreszcie szlachetną prostotą, która tak wyróżnia prozę Dominy z morza współczesnego postmodernistycznego szczebiotu.
A ta jedna jedyna, tytułowa „sybiraczka”? To bohaterka zaiste niezwykła – jedyna książka, którą wiedziona nagłym odruchem matka pisarza zabrała wśród zaledwie garstki najpotrzebniejszego odzienia i sprzętów na syberyjskie wygnanie. Była nią przedwojenna książka kucharska – ułożona przez Anielę Owoczyńską „Najnowsza kuchnia warszawska zawierająca przeszło 1200 przepisów różnych potraw od najskromniejszych do najwykwintniejszych”. W syberyjskich warunkach te przepisy były oczywiście całkowicie bezużyteczne; ale po rychłej śmierci matki książka stała się dla rodziny jedyną po niej pamiątką, swoistym rodzinnym symbolicznym spoiwem, a dla dzieciarni całej wygnańczej gromady pomocą w nauce ojczystego języka, potem też sakralnym nieledwie eksponatem dla Polaków-potomków poprzednich pokoleń zesłańców, na których Dominowie nieraz się natykali. Aż wreszcie, po powrocie do Polski, powróciła książka do swej pierwotnej funkcji użytkowej – stała się kulinarnym poradnikiem Barbary Domino. Traktowana jak bardzo bliska, niemal żywa istota, pozostawała z pisarzem i jego małżonką do ich ostatnich dni. Habent sua fata libelli, nawet te kucharskie…
„Syberiadę”, jak i cały poprzedzający ją sześcioksiąg Dominy, opublikowało prowadzone przez Klárę Molnar i Jacka Marciniaka wydawnictwo Studio EMKA, wyposażając całą sagę w jednolitą, bardzo piękną i bardzo celną oprawę graficzną. Wyborem, jakiego dokonało i pieczołowitością, z jaką go zrealizowało, dało przykład rzadkiej edytorskiej mądrości i wierności wobec swego autora.

Zbigniew Domino – „Sybiraczka”, Wydawnictwo Studio EMKA, Warszawa 2019, str. 115, ISBN 978-83-66142-23-7

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

My się tutaj złościmy na to, co robią służby graniczne w USA, tymczasem nasz rząd w swojej wiecznej i beznadziejnej pogoni za uznaniem Konfederacji, postanowił pozbawiać wolności… dzieci. „Nowe przepisy pozwalają na umieszczanie w strzeżonych ośrodkach dzieci...

Robotnicy do Sejmu

Robotnicy do Sejmu

Demokrację w Polsce wywalczyli robotnicy. I na tym się ich rola skończyła. Nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, żeby gdziekolwiek kandydowali, choćby do rady gminy. Uznano, ze nadają się tylko do pracy, a decydować i myśleć będą za nich lepsi goście. Biznesmeni,...

Kościuszko – problem dla prawicy

Kościuszko – problem dla prawicy

W 230. rocznicę Insurekcji 1794 roku, Senat RP poświęcił specjalną uchwałę z dn. 4 kwietnia 2024 r. Wielu polityków chętnie grzało się w blasku obchodów tej historycznej rocznicy i postaci samego Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Czy jednak dla polityków prawicy idee...

Konfederackie imperium kontratakuje

Konfederackie imperium kontratakuje

Imperium Kontratakuje – tak będzie się nazywać nowa partia Sławomira Mentzena po tym, jak sąd wykreślił partię Nowa Nadzieja, ponieważ jego ludzie nie ogarnęli złożenia sprawozdania finansowego. Fajnie, że wreszcie rozpoznali poprawnie swoją tożsamość po...

Świat widziany z Waszyngtonu

Świat widziany z Waszyngtonu

Z europejskiej perspektywy łatwo ulec złudzeniu, że globalna polityka obraca się wokół naszych kryzysów: wojny w Ukrainie, rosyjskiego imperializmu czy sporów wewnątrz samej UE. Dla Stanów Zjednoczonych są to jednak kwestie drugorzędne. Amerykańska strategia nie...

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską Niemcami, noszącymi wtedy nazwę Republiki Weimarskiej. Tego słonecznego dnia Prezydent Republiki Paul von Hindenburg, członek zasłużonej dla państwa i...

Liga supermemów

Liga supermemów

Oczywiście Prezydent USA chciałby szefować lidze supermenów, ale życie to nie komiks, choć czasem bywa farsą. Aktualny prezydent nie powinien być zaskoczeniem dla świata ani tym bardziej dla Amerykanów. Przecież to nie pierwsza kadencja a wiadomo, że druga musi być...