Chinki lepsze od Polek

12 cze 2019

Reprezentacja naszych siatkarek podążyła tropem kolegów z męskiej kadry i na kolejny turniej w Lidze Narodów wybrała się do Chin. Biało-czerwone w tym tygodniu grają w Jiangmen z mocnymi rywalkami.

Polskie siatkarki w tej edycji Ligi Narodów spisują się lepiej niż oczekiwano. Po trzech rozegranych turniejach fazy zasadniczej biało-czerwone mają na koncie siedem zwycięstw i tylko dwie porażki. Dzięki tym wynikom zajmują piąte miejsce w klasyfikacji generalnej, zapewniające udział w turnieju Final Six, w którym wystąpi pięć najlepszych zespołów plus ekipa Chin, która będzie gospodarzem finałowych zmagań.

Podopiecznym trenera Jacka Nawrockiego trudno będzie jednak utrzymać tak wysoką lokatę już po turnieju w Jiangmen. Nasze siatkarki czekają trzy mecze z trudnymi rywalkami. Biało-czerwone na otwarcie zagrały we wtorek z Chinkami i przegrały z nimi gładko 0:3 (12:25, 18:25, 22:25. W drugim wtorkowym meczu Turcja równie łatwo pokonała USA 3:0.

W środę nasze siatkarki zagrają z Amerykankami (godz. 10:00 polskiego czasu), a w czwartek z liderkami tegorocznego cyklu turniejów Ligi Narodów Turczynkami, które dotąd doznały tylko jednej porażki. Ekipy USA i Chin przystąpiły do rywalizacji w Jiangmen z takim samym dorobkiem punktowym jak Polki, tylko z lepszym bilansem małych punktów.

W kadrze biało-czerwonych doszło do dwóch zmian w porównaniu z turniejem w belgijskim Kortrijk. Miejsce Moniki Bociek zajęła Zuzanna Górecka, a Marlenę Pleśnierowicz, która zmienia stan cywilny, miała zastąpić Joanna Wołosz, lecz ta znakomita rozgrywająca doznała kontuzji i w Jiangmen nie wystąpi. Ciężar prowadzenia gry drużyny spadł zatem na barki Julii Nowickiej.

 

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...