W drużynie im nie wyszło

10 lut 2019

Reprezentacja naszych skoczków po raz pierwszy w tym sezonie nie wywalczyła miejsca na podium w konkursie drużynowym Pucharu Świata. W Lahti biało-czerwoni zajęli dopiero czwartą lokatę. Po zwycięstwo sięgnęli Austriacy, a dwa kolejne miejsca zajęli Niemcy i Japończycy.

W Lahti w miniona sobotę odbyły się drużynowe zawody Pucharu Świata, dopiero trzecie w tym sezonie, bo konkurs w Titisee-Neustadt został odwołany. Pierwsze dwie „drużynówki” rozegrano w Polsce – w Wiśle biało-czerwoni wygrali, a w Zakopanem stanęli na najniższym stopniu podium. Do walki na fińskiej skoczni trener Stefan Horngacher zdecydował się posłać kwartet, który wygrał inaugurację w Wiśle, czyli Jakuba Wolnego, Piotra Żyłę, Dawida Kubackiego i Kamila Stocha.

Na półmetku zawodów Polacy zajmowali trzecie miejsce mając 2,7 pkt straty do drugich w rywalizacji Niemców i aż 27,8 pkt do prowadzących po pierwszej serii Austriaków. W naszej ekipie zawalił sprawę Jakub Wolny, który skoczył zaledwie 112 m i zajął w swojej serii dopiero ósmą lokatę. Jego koledzy musieli odrabiać straty. Piotr Żyła uzyskał 120 m i wywindował polski zespół na czwarte miejsce, potem Dawid Kubacki skokiem na odległość 123 m zapewnił biało-czerwonym trzecią lokatę, a skaczący jako ostatni Kamil Stoch pofrunął na 124 metr i utrzymał tą pozycję po pierwszej serii. Niestety, w drugiej próbie Wolny skoczył jeszcze gorzej niż w pierwsze, zaliczając zaledwie 106 m, a jeszcze na do miar złego skaczący w jego grupie Japończyk Yukiya Sato oddał kapitalny skok i poszybował na odległość aż 126 m, co w efekcie zapewniło Japończykom awans na trzecie miejsce kosztem Polaków.

Lokaty biało-czerwonych nie zmieniła się też po niezłym skoku Żyły (125,5 m), ale fenomenalny wyczyn Kubackiego, który uzyskał odległość 131 m, przywrócił naszej ekipie trzecią lokatę. Na zwycięstwo nasza drużyna nie miała już w tym momencie żadnych szans, bo do Niemców i Austriaków miała ponad 14 punktów straty. Ale trzecie miejsce było w zasięgu, w ostatniej kolejce Stoch musiał tylko skoczyć na poziomie lidera Pucharu Świata Ryoyu Kobayashiego. Niestety, liderowi naszej kadry nie udało się obronić miejsca na najniższym stopniu podium – skoczył o sześć metrów bliżej od Kobayashiego i to Japończycy zajęli ostatecznie trzecie miejsce z przewagą 3,8 pkt na Polakami. Konkurs zaś wygrali Austriacy z przewagą 11 pkt nad Niemcami. Nasz zespół utrzymał prowadzenie w Pucharze Narodów z przewagą 314 pkt nad drugą w zestawieniu ekipą Niemiec i 902 „oczek” nad trzecią Japonią.

Niedzielny konkurs indywidualny, do którego zakwalifikowała się cała szóstka naszych skoczków (oprócz czwórki z „drużynówki” jeszcze Maciej Kot i Paweł Wąsek), zakończył się po zamknięciu wydania.

 

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

W meczu, który zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść FC Barcelony, podopieczni Hansiego Flicka po raz kolejny pokazali, że choć ich gra może imponować, to rezultat nie zawsze oddaje pełnię ich dominacji na boisku. Barcelona, mimo kilku momentów niepewności, udowodniła...

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Piłka nożna od dawna jest w Polsce czymś więcej niż tylko sportem. To ważna część naszej kultury, której wyniki śledzą miliony Polaków. W 2001 roku Emmanuel Olisadebe stał się symbolem nowej, otwartej Polski – kraju, który nie boi się różnorodności. Jego historia była...