Serena wciąż bez 24. tytułu

24 sty 2019

Serena Williams nie zdobędzie ósmego w karierze tytułu mistrzyni Australian Open. W ćwierćfinale marzenia Amerykanki o 24. wielkoszlemowym triumfie rozwiała Czeszka Karolina Pliskova. Nie będzie jednak czeskiego finału na kortach Melbourne Park. W sobotę Petra Kvitova zmierzy się z pogromczynią Pliskovej Japonką Naomi Osaką.

Rozstawiona w tegorocznej edycji Australian Open z numerem 16. Williams walczyła o 24. wielkoszlemowy tytuł w singlu. Po niespodziewanym odpadnięciu na wcześniejszym etapie kilku czołowych zawodniczek 37-letnia Amerykanka uchodziła za główną faworytkę. W 1/8 finału wyeliminowała w trzech setach liderkę światowego rankingu i ubiegłoroczną finalistkę Rumunkę Simonę Halep, a we wcześniejszych rundach bardzo szybko rozprawiała się z przeciwniczkami. Pliskova wygrała z nią pierwszego seta 6:4, drugiego przegrała 4:6, a w decydującej partii będąca na fali Amerykanka prowadziła już 5:1 i 40:30.
Kibice byli już pewni, że jest po meczu i i zastanawiali się, czy Williams w półfinale zrewanżuje się Naomi Osace za porażkę w ubiegłorocznym finale US Open. Ale amerykańska tenisistka przy jednym z zagrań podkręciła kostkę i chociaż podjęła rywalizację, nie zdołała już utrzymać dotychczasowego poziomu. Młodsza o 11 lat Pliskova zaczęła grać jak natchniona i wygrała sześć gemów z rzędu i zwycięsko zakończyła spotkanie z legendą kobiecego tenisa.

Był to czwarty pojedynek tych tenisistek. Bilans jest remisowy. Czeszka zrewanżowała się Serenie za porażkę w ich poprzednim spotkaniu w ćwierćfinale ubiegłorocznego US Open. Amerykanka po raz 50. wystąpiła w wielkoszlemowym ćwierćfinale, z czego po raz 12. w Australian Open. Na kortach Melbourne Park triumfowała w latach 2003, 2005, 2007, 2009-10, 2015 i 2017. Ostatni sukces odniosła będąc już w ciąży, a po urodzeniu córki nie wystąpiła przed rokiem. Teraz walczyła o 24. tytuł wielkoszlemowy w singlu i wyrównanie rekordowego osiągnięcia Australijki Margaret Court.

W półfinale Pliskova zmierzyła się z Osaką, a w drugiej parze jej rodaczka Petra Kvitova stanęła do walki z rewelacją turnieju Amerykanką Danielle Collins. Nadzieje czeskich kibiców na występ finałowy pojedynek dwóch zawodniczek z ich kraju pokrzyżowała 21-letnia Japonka, która wygrała z Pliskovą 6:2, 4:6, 6:4. Z kolei Collins tylko w pierwszym secie stawiła opór Kvitovej, bo przegrała tę partię po zaciętej walce 6:7(2). W drugim secie dominacja dwukrotnej mistrzyni Wimbledonu była już wyraźna, o czym świadczy wynik starcia 6:0. Czeszka w finale wielkoszlemowej imprezy zagra po pięciu latach przerwy, a w Melbourne po raz pierwszy.

W poprzedniej edycji Australian Open Kvitova odpadła już w pierwszej rundzie, więc w tej edycji zarobiła mnóstwo punktów, a że we wczesnym etapie zmagań odpadło kilka czołowych tenisistek, Czeszka ma szansę zadebiutować w roli liderki w kolejnym notowaniu rankingu WTA. Musi jednak w finale pokonać Naomi Osakę. Jeśli wygra Japonka, to ona wskoczy na pierwsze miejsce.

 

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...