Co kto widzi

10 paź 2018

Portal Onet opublikował zdjęcie kilkunastu sędziów w koszulkach z napisem „konstytucja”, zrobione przed gmachem sądu.

 

Zdjęcie uprzejmie skomentował były rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości i bliski współpracownik Patryka Jakiego, członek Komisji Weryfikacyjnej Sebastian Kaleta. Upomniał sędziów, że mają obowiązek być apolityczni, oraz że nie przystoi im afiszowanie się z symbolem „na wskroś politycznym”.

W pierwszym odruchu się z politowaniem uśmiechnąłem. Jednak po chwili przyszła refleksja, że to jednak tragiczne – najważniejsze źródło prawa polskiego stało się przedmiotem przepychanki i wydaje się wydawać niektórym symbolem politycznym obrzydliwym niczym zdechły szczur.

Zgodnie z art. 87 Konstytucji jest ona źródłem powszechnie obowiązującego w Polsce prawa. Zatem sądy mają obowiązek ją stosować. Jest to oczywistość taka jak cykl dobowy, rytm serca czy zmienność pór roku. Tak, sądy działają w oparciu o prawo i prawo to stosują. Konstytucja w ręku sędziego jest czymś równie oczywistym jak toga, w którą jest ubrany, czy godło Polski wiszące nad sędziowskim stołem.

I nagle doczekaliśmy czasów, kiedy owa konstytucja kojarzy się wyłącznie z polityką. To świadectwo choroby państwa.

Konstytucja określa ustrój państwa. Czy przypisując jej wyłącznie polityczne skojarzenia powodujemy, że ci, którzy nie są opozycją uznają że nie trzeba konstytucji stosować, bo jest ona politycznym manifestem? Taka interpretacja kompromituje każdego polityka, nawet takiego jak Sebastian Kaleta. Konstytucja to źródło prawa. Tylko tyle i aż tyle. Konstytucja nie jest politycznym manifestem.

Skoro jesteśmy przy sądach i wymiarze sprawiedliwości. Art. 139 Konstytucji nadaje Prezydentowi RP uprawnienie do stosowania prawa łaski. Czyli możliwość ułaskawiania. W oparciu o Konstytucję decyduje o ludzkim życiu. Nie chciałbym, aby jego decyzje były podszyte polityką. Jeżeli tak się dzieje, to znaczy, że ktoś nie rozumie fundamentów wymiaru sprawiedliwości. Sędzia wchodzący na salę nie może kierować się politycznymi manifestami, musi stosować prawo. A konstytucja jest źródłem tego prawa.

Kiedy na salę sądową wchodzi oskarżony, chce aby jego sprawa była rozpoznana przez bezstronnego sędziego, stosującego jednak prawo (tak, w tym Konstytucję), aby mógł odwołać się do równie bezstronnego sądu apelacyjnego i aby w razie skazania mógł złożyć do Prezydenta wniosek o ułaskawienie. I to wszystko na podstawie Konstytucji. I chciałby mieć pewność, że kiedy Prezydent ów wniosek zobaczy i spojrzy na podstawę (art. 139 Konstytucji) to nie dostanie alergii na polityczny manifest, lecz potraktuje ją jako źródło prawa, a nie politycznej awantury.

A pan Kaleta, który wszędzie widzi polityczne manifesty i w ustawie zasadniczej upatruje symbol „na wskroś polityczny” oby kiedyś nie musiał żałować, że trafi na sędziego, który będzie myślał jak on.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

My się tutaj złościmy na to, co robią służby graniczne w USA, tymczasem nasz rząd w swojej wiecznej i beznadziejnej pogoni za uznaniem Konfederacji, postanowił pozbawiać wolności… dzieci. „Nowe przepisy pozwalają na umieszczanie w strzeżonych ośrodkach dzieci...

Robotnicy do Sejmu

Robotnicy do Sejmu

Demokrację w Polsce wywalczyli robotnicy. I na tym się ich rola skończyła. Nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, żeby gdziekolwiek kandydowali, choćby do rady gminy. Uznano, ze nadają się tylko do pracy, a decydować i myśleć będą za nich lepsi goście. Biznesmeni,...

Kościuszko – problem dla prawicy

Kościuszko – problem dla prawicy

W 230. rocznicę Insurekcji 1794 roku, Senat RP poświęcił specjalną uchwałę z dn. 4 kwietnia 2024 r. Wielu polityków chętnie grzało się w blasku obchodów tej historycznej rocznicy i postaci samego Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Czy jednak dla polityków prawicy idee...

Konfederackie imperium kontratakuje

Konfederackie imperium kontratakuje

Imperium Kontratakuje – tak będzie się nazywać nowa partia Sławomira Mentzena po tym, jak sąd wykreślił partię Nowa Nadzieja, ponieważ jego ludzie nie ogarnęli złożenia sprawozdania finansowego. Fajnie, że wreszcie rozpoznali poprawnie swoją tożsamość po...

Świat widziany z Waszyngtonu

Świat widziany z Waszyngtonu

Z europejskiej perspektywy łatwo ulec złudzeniu, że globalna polityka obraca się wokół naszych kryzysów: wojny w Ukrainie, rosyjskiego imperializmu czy sporów wewnątrz samej UE. Dla Stanów Zjednoczonych są to jednak kwestie drugorzędne. Amerykańska strategia nie...

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską Niemcami, noszącymi wtedy nazwę Republiki Weimarskiej. Tego słonecznego dnia Prezydent Republiki Paul von Hindenburg, członek zasłużonej dla państwa i...

Liga supermemów

Liga supermemów

Oczywiście Prezydent USA chciałby szefować lidze supermenów, ale życie to nie komiks, choć czasem bywa farsą. Aktualny prezydent nie powinien być zaskoczeniem dla świata ani tym bardziej dla Amerykanów. Przecież to nie pierwsza kadencja a wiadomo, że druga musi być...