Święci odkryli Bednarka

2 maj 2018

Jan Bednarek przez dziewięć miesięcy czekał na debiut w Southamptonie. Miał tylko zastąpić na chwilę ukaranego za czerwona kartkę stopera Jacka Stephensa, ale choć Anglik może już grać, trener „Świętych” Mark Hughes nadal stawia na Polaka.

Southampton w ostatnich tygodniach sezonu walczy o życie. Przed 35. kolejką Premier League „Święci” mieli cztery punkty straty do zespołu Swansea City, zajmującego pierwsze niezagrożone spadkiem miejsce w tabel. Ale walijska ekipa grała ostatnio niemal wyłącznie z potentatami. W 35. kolejce Łukasz Fabiański i jego koledzy nie sprostali Chelsea Londyn przegrywając 0:1, natomiast Southampton pokonał AFC Bournemouth z Arturem Borucem na ławce rezerwowych 2:1 i ma teraz tylko jeden punkt straty do ekipy „Łabędzi”. A za dwa tygodnie Swansea i Southampton wezmą się za łby w bezpośrednim starciu, którego wynik być może przesądzi o degradacji jednej z tych drużyn. Wiadomo, że w bramce walijskiej drużyny na pewno stanie Fabiański, ale czy do tego czasu także Bednarek utrzyma się w podstawowym składzie ekipy Marka Hughesa?
Angielskie media słusznie przewidywały, że to Bednarek a nie Jack Stephens wyjdzie w pierwszym składzie na mecz z Bournemouth. „Po serii udanych występów Polaka byłoby rozrzutnością odesłać go na ławkę rezerwowych” – pisano w przedmeczowych zapowiedziach. I tak też się stało. Trener Hughes jest najwyraźniej zafascynowany postawą polskiego obrońcy, jego pewnością siebie na boisku i poza nim. Bednarek nie zawiódł jego oczekiwań w żadnym z poprzednich występów, nie zawiódł też w starciu z „Wiśniami”. Nie zawinił przy utraconej bramce, a opiniotwórczy „Daily Mail” ocenił jego występ notą „7”. Wyższą z graczy bloku defensywnego „Świętych”otrzymał jedynie Wesleya Hoedta (7,5). „Bednarek tylko w jednej sytuacji trochę się pogubił, ale na szczęście dla niego zakończyła się jedynie rzutem rożnym” – zauważył w relacji lokalny dziennik „Southern Daily Echo”. Ale oprócz tej jednej sytuacji angielscy dziennikarze, zwykle bezlitośni w wyłapywaniu błędów popełnianych przez obcokrajowców, nie przyczepili się do żadnej innej interwencji 22-letniego polskiego obrońcy.
Mark Hughes, który prowadzi ekipę „Świętych” dopiero od miesiąca, był mocno podekscytowany zwycięstwem w starciu z Bournemouth. „Rzuciliśmy na boisko nasze najlepsze siły. To dla nas cenny rezultat, który jednak na ten moment nie znaczy jeszcze wiele, ale w ostatecznym rozrachunku może okazać się piekielnie ważny” – stwierdził 54-letni szkoleniowiec. Dla zespołu Southampton był to pierwszy komplet punktów wywalczony na własnym stadionie od… listopada 2017 roku.
Hughes wyciągnął Bednarka z głębokich rezerw i dał mu szansę, z której Polak korzysta teraz pełnymi garściami. W kolejnym meczu, 5 maja, „Święci” zmierzą się z Evertonem.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

W meczu, który zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść FC Barcelony, podopieczni Hansiego Flicka po raz kolejny pokazali, że choć ich gra może imponować, to rezultat nie zawsze oddaje pełnię ich dominacji na boisku. Barcelona, mimo kilku momentów niepewności, udowodniła...

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Piłka nożna od dawna jest w Polsce czymś więcej niż tylko sportem. To ważna część naszej kultury, której wyniki śledzą miliony Polaków. W 2001 roku Emmanuel Olisadebe stał się symbolem nowej, otwartej Polski – kraju, który nie boi się różnorodności. Jego historia była...